www.hansu.gomma.pl

gomma | sleeper | fibore | hansu | smas | mateo | pazabo | dees | RSS

Szczypiornistki Naty wróciły z Chorwacji

Po sensacyjnych wyjazdowych zwycięstwach nad Lokomotivą Zagrzeb 37:36 i 26:25, awansie do czwartej rundy Pucharu Federacji, piłkarki ręczne Naty AZS AWFiS Gdańsk nie miały czasu na świętowanie. Po meczu zjadły w Zagrzebiu kolację i ruszyły autokarem w drogę powrotną do Gdańska. Po prawie całodobowej podróży zmęczone, ale szczęśliwe, przyjechały na klubowe obiekty. Trener Jerzy Ciepliński to dobry człowiek, więc nawet nie pomyślał o tym, że mógłby zawodniczki zabrać na trening. W zamian zaordynował saunę, aby chociaż w części usunąć skutki męczącej podróży.
A co mówiły same bohaterki dwumeczu w Zagrzebiu? W sobotnim meczu na specjalne wyróżnienie zasłużyła zdobywczyni 12 bramek, Daria Bołtromiuk.
- Tuzina bramek w jednym meczu nie zdobyłam jeszcze, aż do soboty, nigdy. Po prostu wszystko mi wychodziło, a koleżanki umiejętnie wykorzystały ten mój dobry dzień. Sama byłam w szoku, kiedy po kolejnych strzałach piłka lądowała w siatce. W niedzielnym rewanżu Chorwatki już odcięły mnie od gry, ale przyznam też, że zagrałam nieco gorzej. Czy wierzyłam w awans? Ja tak, chociaż wiem, że inni raczej nie wierzyli w nasze umiejętności - mówiła.
- 36 wpuszczonych bramek w sobotnim meczu, to dosyć dużo - próbowałem nieco żartobliwie sprowokować do samooceny bramkarkę Małgorzatę Sadowską.
- Dużo, to prawda, ale zależy też ile było strzałów na bramkę. A tych w sobotę było znacznie więcej, niż wpuszczonych bramek, mogę o tym zapewnić - odpowiadała z uśmiechem - chociaż prawda jest i taka, że w niedzielę broniło mi się lepiej. Nie tylko dlatego, że wpuściłam 11 goli mniej, ale też dlatego, że obroniłam m.in. dwa rzuty karne i kilka sytuacji sam na sam. 120 minut gry w ciągu dwóch dni było naprawdę męczące i teraz marzę już tylko o odpoczynku.
Kapitan zespołu, Agnieszka Truszyńska, zachowywała zimną krew.
- Może inni na nas nie liczyli - powiedziała - ale my jechałyśmy z mocnym postanowieniem awansu do dalszej pucharowej rundy. Udowodniłyśmy to w ciężkim boju na boisku. Zapewniam, że rywalki były bardzo mocne, ale my... nieco lepsze. Kogo chciałabym wylosować w kolejnej pucharowej rundzie? Najchętniej drużynę z Grecji, bo w tym kraju nigdy jeszcze nie byłam.
Trener Jerzy Ciepliński nie chciał specjalnie rozwodzić się na temat losowania.
- Poczekajmy jeszcze kilkanaście godzin i wszystko będzie jasne. Czwarta runda Pucharu Federacji zaplanowana jest dopiero w drugiej połowie lutego, więc będzie jeszcze okazja właściwie przygotować się do tych spotkań. Teraz dziewczyny muszą jak najszybciej zregenerować siły, bo w sobotę czeka nas ciężki ligowy mecz w Lubinie - przypomniał.
Gratulacje z okazji pucharowego awansu chyba jako pierwsza przesłała internetem była bramkarka Naty, Galina Łotariewa. Popularna Gala napisała, że wraz z Karoliną Siódmiak zagrałaby przeciwko Nacie dopiero w finale Pucharu Federacji. Warto wiedzieć, iż francuski klub Havre HAC, w którym grają obie te zawodniczki, też awansował do czwartej rundy.




2676 |3524 |20266 |3284 |20771 |471 |16523 |2565 |19188 |4126 |


download aborigines music mp3 music downloading site download music for ipod download colonial music clips Komody kute
Kredyt finansowy noble-bank
Kredyt finansowy noble-bank
kontakredyty.blo.pl
baterie katowice
baterie katowice
www.dodajmocy.pl
kredyty ON-LINE
kredyty ON-LINE
www.online.kredyt-b…
kody do sims
kody do the sims
www.kody.cvr.pl
zdjęcia ¶lubne

www.wesele365.pl

SErr:128 SErr:128